GRATITUDE 6

I am grateful for the wisdom from my mother. Today, I am learning again and again from her. „Because when the heart sobs for what it has lost, the spirit enjoys what it has found.”

In my mother tongue:
Wdzięczna jestem za mądrość od mojej mamy. Dziś od niej uczę się wciąż na nowo. ‚Bo kiedy serce szlocha za tym, co straciło, duch cieszy się tym, co odnalazl.’

13.05.2020

gratitude 5

I’m in gratitude for the morning with a book on the terrace, and a cup of bitter coffee in the afternoon after a long route. Today I cycled 30 km of happiness.

In my mother tongue:
Jestem przepełniona wdzięcznością za poranek z książką na tarasie, i kawą po południu po długiej trasie, bo wypedałowałam dziś 30 km szczęścia między książką a teraz kawą na tarasie.

10.05.2020

gratitude 3

Photography is a mindfulness practice. Awareness of movement, breath, relationship, space. The pigeon didn’t escape. It decided to fly away. We were very close to each other. I took the picture with my smartphone. A beautiful goodbye.

in my mother tongue:

Fotografia to uważność. Świadomość ruchu, oddechu, relacji, przestrzeni. Gołąb nie spłoszył się, ale podjął decyzję o odlocie. Byliśmy obok siebie bardzo blisko. Jeden metr, półtora. Zdjęcie zrobiłam telefonem. Przepiękne pożegnanie 🙏

02.05.2020

gratitude 2

every morning I water the flowers with gratitude for the smell, color, and that they grow. every morning I sweep the terrace gratefully for dust after a whole day and night. then I know that life has its own rhythm and every morning the same happens, nothing really changes for years. there are the same fears, joys, ups and downs as they used to be. and what is happening now teaches me humble harmony. I sweep calmly and water flowers. and I am grateful to myself for this small garden on my terrace in my apartment, which gives shelter from the hustle, fear and hurt. here I can do what I have to do here. step by step. breath after breath.

in my mother tongue:

co rano podlewam kwiaty z wdzięcznością za zapach, kolor, i że rosną. co rano zamiatam taras z wdzięcznością za kurz po całym dniu i nocy. wtedy wiem, że życie ma swój rytm i niemienne od lat co rano to samo nic się nie zmienia tak naprawdę. są te same lęki, radości, wzloty i upadki co kiedyś. i to, co dzieje się teraz, uczy mnie pokornej harmonii. ze spokojem zamiatam, podlewam. i wdzięcznosć mam do samej siebie za ten mały ogród na moim tarasie w moim mieszkaniu, które daje schronienie od zgiełku, lęku i zranień. mogę tu robić to, co do mnie należy. krok po kroku. odddech za oddechem.

29.04.2020

Gratitude

every day I’m in gratitude for the birds that sing outside the window, every morning I listen to them to start my day and say good night to them, the door to the terrace is still open, as they proclaim peace … calm … and closeness to nature … though so much time at home … between the wall, the window and the wall, behind the curtain

in my mother tongue:

codziennie pielęgnuję wdzięczność za ptaki, które śpiewają za oknem, co rano słucham ich na dzień dobry i mówię im dobranoc, drzwi na taras są otwarte, bo one głoszą pokój… spokój… i bliskość natury… choć tyle czasu w domu… między ścianą, oknem a ścianą, za firanką

28.04.2020

'Jerozolimskie' means Jerusalem Avenue. It is a main road in Warsaw city where I live. I write this blog since 2011. These are notes from my journey through life, my story of experiencing self through photography and portraits of other people. Poems composed in the morning. Journals from travel and morning walks in the park. Expression of my love to the world and life. My name is Dorota Raniszewska and I'm a professional certified accredited coach, and a pioneer of photography in coaching. I invite for coaching sessions with your photos and me. Contact: dorotaraniszewska@gmail.com. My website: https://photo-in-coaching.com/